Sunday, November 15, 2009

Renata i Tomek


Uwielbiam klientów, z którymi czuję kumplowską chemię od pierwszego spotkania. Z obojgiem mogłabym spotykać się na kawkach codziennie i na pewno nie zabrakło by nam tematów do rozmowy. / Don't you just love clients with whom you feel that "buddy chemistry" from the first time you speak- this is a perfect example :)


Enjoy!


1

2

3

4

5

6

8

7

9

12 comments:

aseptyczny said...

Czwarte od dolu to moj faworyt. Bardzo fotogeniczny Pan mlody :-)

Krzysztof Serafiński said...

Świetne zdjęcia, bardzo fotogeniczna para.

Simon said...

Beautiful work Marta, more blogging please!

Darek Jankowiak said...

Świetna seria - przedostanie mega !! No i portrety!!!

Marta said...

Panna Młoda śliczna dziewczyna, ale Pan Młody "ukradł jej sesję" tymi portretami... Boskie, na ich miejscu bym je powiesiła zamiast luster...

Sylwia said...

Super zdjęcia, przyjemnie zobaczyć oryginalne ujęcia z tak "oklepanej" miejscówki :)

Jenny GG said...

yay, you're back! great photos and great to see you blogging again :)

kinga taukert said...

buw jest nudny, buw jest be, aż do buwu przychodzi marta i - jak powiedzieliby koledzy zza oceanu - kicks it's ass. kicks it hard.

Akwoo said...

Welcome back, been waiting for your blog updates. Looking forward to more stuff!

.E. said...

These are wonderful dear Marta

SuperSluby.pl said...

Uwielbiam takie zdjęcia! Świetne i para też świetna.

Kristi Wright said...

These are fabulous! Your lighting is incredible.


@ 2008 marta potoczek. all rights reserved.