Ola to moja panna młoda z września poprzedniego roku, na pewno pamiętacie ich autobus "ogórka" z dnia ślubu, szaloną sesję zaręczynową z grafitti w tle, czy zwariowano-nostalgiczną sesję na wyścigach konnych. Tym razem spotkałyśmy się na sesji buduarowej, która była prezentem jaki Ola dostała z okazji wieczoru panieńskiego.
Ola is one of my amazing brides, you might remeber her from the blog post with an old bus as a wedding "car" or crazy e-session with graffitti. This time we met again for an budoir session she got as a gift from her girlfriends before the wedding.
Enjoy!



4 comments:
Fajne graffiti
Kilka dni temu, zaparzyłam dobrej kawusi, zasiadłam przed monitorem i delektowałam się kunsztem fotograficznym. Nie ukrywam to był udany wieczór - GRATULUJĘ oka! Nie okłamujmy się, my Kobiety mamy całkiem inne spojrzenie na tego typu okazje;)
Teraz będę zaglądać tu regularnie... i na blog i na stronę, bo od kilku dni chodzi mi po głowie, 1 - wsza piosenka ze strony:] Można wiedzieć kto to?
Pozdrawiam
Martaaaaaaaa! wrzuc cos nowego!!!:))))
Zuzia j.
piękne prace:)
Post a Comment