Monday, January 5, 2009

Karolina i Wojtek


I po świętach :) Nakazałam sobie odpoczynek- gotowałam bez przerwy przez trzy dni przed Wigilią i w końcu padłam :) Odpoczywałam później tak intensywnie, że naprawdę mnie to zmęczyło :) Ale mam za sobą super spotkania z rodziną, przeczytane cztery książki i obejrzane półtora sezonu "Dr House" (chyba przesadziłam, bo zaczynam wypatrywać u siebie objawów różnych chorób ;))

Było cudnie, ale czas wrócić do normalności i porannego wstawania(buuuu)

Troszkę zaniedbałam bloggowanie w grudniu i mam trochę do odrobienia. Dzisiaj ślub mojego szwagra i od tamtego dnia już szwagierki.

Yep it's officially after Christmas. I told myself to rest after three days of non stop cooking before Christmas Eve. I did afterwards. I rested so hard I even got tired of it LOL. But I got to meet with my family, read four books and watched one and a half of two seasons of HOUSE M.D. (I think it was too much because I started to find some anomalies in my own health ;))

It was wonderful, but it's definetely time to get back to normal and getting up early (buuu that's the thing I hate about Gaba going to school)

I was neglecting my blog in December I admit. But a lot of things to posting about :)

Today my brother in law's wedding- yep I've had a new sister in law for more than two months.


Pics :)

first look

DSC_7081

było okrutnie zimno, więc biegiem zrobilismy plenerek

DSC_7132

DSC_7181

DSC_7268

DSC_7314

;) I couldn't resist/ nie mogłam się powstrzymać ;)

DSC_7380

DSC_7397


Miss G oczywiście sypała płatkami/ Miss G was the vintage flower girl (it was reaaaaly cold)

Untitled-1

DSC_7456

and the party- it was crazy- we had an amazing Cuban band playing salsa- I couldn't feel my feet for three days :)I impreza- poleciłam Karoli I wojtasowi fantastyczny kubański zespół- salsa!

only few- we were mostly there to party :)

DSC_7814

DSC_7734

LOL

DSC_7740

Moi kochani blogowi czytacze(okrutne tłumaczenie ;)) wszystkiego najcudowniejszego w Nowym Roku.

My dearest blog readers- I wanted to wish you all the amazing things you could ever dream for in the New Year.

Całusy/Kisses :)

M.

6 comments:

Weddingshire said...

Happy New Year Pani Marto ;-)
Przy okazji gratulacje: wspaniały blog i najlepsze zdjęcia ślubne w Polsce!

ola said...

Marta, nareszcie jakies nowe zdjecia!

Twoj wierny "ogladacz" ;-)

agnieszka said...

Super, jak zwykle piekne zdjęcia.
Pozdrawiam

Marta said...

Świetne zdjęcie z panną młodą i dwoma "ochroniarzami" ;) jakoś mi to przypomina "Ojca chrzestnego" :)
I tryptyk z Gabą :) pozdrawiam w NR! M

Mona said...

odjazdowe wesele. jak Ty to robisz, że potrafisz klimaty uchwycić? nie tylko piękne pozy, śliczne kadry i stonowana kolorystyka. nie tylko ten cały weselny pic. emocje, szczęście, duma - wszystko widać jak na dłoni.

Anonymous said...

Skąd ja znam ten bukiet? :)
Edyta


@ 2008 marta potoczek. all rights reserved.